hey-mru mru;
Byłaś..
Byłaś taka zwyczajna
rozbawione włosy
w ogrodzie nad porzeczką
z jednym listkiem twarz
nic o tym nie wiedziałaś i ja nie wiedziałam
że można się tak widzieć już ostatni raz..
Ks. Jan Twardowski
My.
rozbijający atomy
zdobywcy księżyca
wstydzimy się
miękkich gestów
czułych spojrzeń
ciepłych uśmiechów
kiedy cierpimy
wykrzywiamy lekceważąco wargi
silni cyniczni
z ironicznie zmrużonymi oczami
Dopiero późną nocą
przy szczelnie zasłoniętych oknach
gryziemy z bólu ręce
umieramy z miłości*
Nieczułe i bezduszne automaty. Rozumowi hołdując bezgranicznie wstydzimy się odruchów naszego serca. Zachłyśnięci niezależnością i doskonałością krztusimy się, przestając udawać. Dopero wtedy, późną nocą odwijamy bandaże z naszej poranionej duszy.
___________________________
*Małgorzata Hiller; My z drugiej połowy XX wieku.
jeszcze przez kilka minut siedemnaście;
~~
Jeszcze tylko naście minut, czas jaki potrzebuję na zrobienie sałatki z tuńczykiem, dojście do liceum, przesłuchanie czterech ulubionych utworów Papryczek. Tak niewiele, a jednak tak wiele.
Z sentymentem wymawiam 'siedemnaście' na ustach, bowiem chciałabym mieć tyle, ni mniej, ni więcej. Często robię
głupie, głupawe, durnowate, pajacowate rzeczy. A teraz nie będzie mi chyba wypadać. ;x ;f hueeeh. ;D
Chociaż.. taka chyba zostanę, zmieni się tylko cyferka w przeżytych wiosnach, ja zostanę, czasem
głupia, głupkowata, durna i pajacowata. (:
_____________________
noł moooor słit litl
sewentiiiin /rotfl.
as well as;
A tiger will slink through the forest unseen, but a lion stands its ground, curious and unafraid; lionhearted.
______________
w uszach dziś-
Rotary;
na jednej z dzikich plaż.
bejbi born ;D
Justynka, lat 5
Dzieci się klonuje. Trzeba iść do parku na spacer, nazbierać tych
motylków do przyklejania do nosa, wydłubać ziarenka i połknąć.
I te klony potem rosną w brzuchu u mamy. U taty nie, bo tata
nie ma czasu na spacery.
Jaś, 6 lat
Na dziecko trzeba się zapisać do szpitala. Najpeirw do szpitala
idzie mama, a potem tata idzie z kwiatami. Tata musi mamę wypisać
ze szpitala i wtedy, razem z mamą, dostaje od szpitala dziecko.
A kwiaty zostają w szpitalu.
Ola, 5 lat
Dzieci dostaje się za karę. Jak byłam na wakacjach u cioci,
to ciocia mówiła do wujka: Lepiej bądź dziś grzeczny, chyba,
że chcesz mieć drugie dziecko. Wujek potem był cały dzień
na grzybach.
Piotruś, 4 lata
Dzieci biorą się z gadania. Kiedyś mama mówiła do taty:
Ty nie gadaj tyle, tylko uważaj, bo z tego gadania będą
dzieci. Ale tata chyba tak specjalnie się zagadał,
bo na urodziny dostałem braciszka zamiast pieska.
Mareczek, lat 6
Słyszałem, że dzieci się rodzą z plemników. Plemniki to takie
ziarenka, które trzeba zasiać, a potem się czeka dziewięć
miesięcy. Trzeba najpierw wstrzyknąć do pupy, najlepiej u lekarza.
___________
także uważajmy proszę państwa na słowa, gesty, czyny, bo potem będzie gadanie 'masz babo placek' ;DDD
podsłyszane.
Otatnimi czasy, przeglądając forum natknęłam się na cytat:
Dla mnie Bóg to po prostu miłość:).Jak się zakochasz to
czujesz Boga, chce ci się żyć, nie wiesz co byś zrobił bez tej osoby,albo gdyby coś się jej stało
oddałbyś tej osobie wszystko włączając w to
życie. Pomnóż to uczucie przez miliardów sto, dodaj do tego szczyptę nieskończoności,a dowiesz się w malutkim ułamku o pojęciu 'Boga'.
ładne. :)